"Wszyscy muszą paść na kolana przed pogańską ścianą drone'ów...."
To jest pierwsze zdanie jakie ujrzymy wchodząc na stronę internetową zespołu. Moment w którym usłyszałem po raz pierwszy ich torturujące, przesterowanie i szamańskie dźwięki emanujące z moich głośników na początku lat 90' może być porównywalnym jedynie z mistycznym objawieniem. IIIrd Gatekeeper oraz Obsidian Shaking Codex są moimi ulubionymi albumami wszechczasów i wywarły niesamowity wpływ na drodze twórczej zarówno mojej jak również całego NEUROSIS - gdyby nie Skullflower, nasze podejście do gitarowej muzyki byłoby bez wątpienia inne. Złapać instrument do ręki, podkręcić wzmacniacz do jego fizycznego limitu i wpłynąć w rzekę drone'ów aż do muzycznej ekstazy - Matthew Bower od 20 lat pokazuje nam, jak należy to zrobić w pierzwszoligowym stylu.
Strange Keys to Untune Gods' Firmament rozbudza Wagnerowskie, epickie brzmienie, światopogląd Nietschego i płacz o walkę przeciwko fałszowi z iście wojenny zacięciem, wszystko w psychotropicznym i psychoakustycznym stylu. To nie jest płyta łatwa w odbiorze dla każdego, nie spowoduje omdleń ani problemów sercowych u wszystkich. Ale na tych, którzy zechcą się zagłębić w głębokiej i gęstej wodzie samotransformacji czeka nagroda na końcu tej podróży...
Steve Von Till (Neurosis / Neurot Recordings)