muzycy:
Marshall Allen: alto saxophone, flute, EVI (electronic valve instrument)
Matthew Shipp: piano
Joe Morris: double bass
Editor's info:
The trio of Sun Ra legend, saxophonist Marshall Allen, pianist Matthew Shipp and bassist Joe Morris in 10 trio improvisations of intense density, history and perspective.
...we need what this music brings us - an infusion of LIFE & the ability to see/hear things a bit differently through the same set of ears in the same galaxy but with a slightly warped astronomy - mixed with a bit of astrology & star plotting - yes new stars form every day & older stars (Allen now well over 80) burn brighter than ever before...
...He wears a t-shirt that says Dream Team & all I can think of at that moment is > Yes that's it. That's what this trio is a Dream Team. A true Dream Team traveling their own ripple-odious Space Way through breath & pitch using their own brand of perspective to box their way out of the box we call Music...
...Yet there is a logic to night, it being the only path that allows us to view those stars nakedly & these musicians have surely taken us closer toward that path.
Steve Dalachinsky, excerpt from the liner notes
JazzAbout.pl; 2010-10
"...Marshall Allen jest saksofonistą i flecistą starszego pokolenia, ale do historii muzyki przeszedł jako długoletni członek Arkestry prowadzonej przez Sun Ra, a także jako jego spadkobierca. Od śmierci bowiem legendarnego lidera w roku 1993 prowadzi jego ciągle aktywną Arkestrę w duchu ukształtowanym w przeciągu czterdziestu lat działalności zespołu. Przez lata Allen bardzo rzadko pojawiał się i nagrywał poza Arkestrą, toteż niewiele płyt sygnowanych jest jego nazwiskiem. A o tym że muzyk i improwizator to genialny świetnie świadczy najnowsza płyta "Night Logic" współsygnowana przez dwóch jazzowych konceptualistów - pianistę Matthew Shippa oraz basistę Joe Morrisa. Muzyka (nieco ponad siedemdziesiąt minut) to stała gonitwa - tu nie ma chwilki wytchnienia. Fraza goni frazę, a kaskada dźwięków ściga się z salwą oddawaną równocześnie przez partnerów. Trzy linie dźwięków, czasami prowadzone wspólnie, czasami od siebie odległe walczą o palmę pierwszeństwa w percepcji słuchaczy. Muzyka pędu, gnana energią, którą można by obdzielić znacznie większy skład. Mocna, chociaż i natchniona, pełna zwrotów i nieoczekiwanych zmian, nieprzewidywalna. Ciekawym zabiegiem jest tutaj użycie EVI (electronic valve instrument - czyli "elektronicznego saksofonu"), zupełnie inne niż to do którego przyzwyczajali nas raczej mainstreamowi artyści, nie mający kreatywnego podejścia do tego instrumentu. Allen gra na nim jak nikt inny i wie, dlaczego, i do czego chce go używać�"
autor: Marek Zając