Nestor francuskiego jazzu, dziś już blisko osiemdziesięcioletni Martial Solal, zaprosił do nagrania swej najnowszej płyty jednego z najbardziej dzisiaj cenionych trębaczy Davea Douglasa. Jego obecność jednak nie jest tu tylko kwiatkiem do korzucha obaj są równoprawnymi partnerami, obaj też już od dawna z nikim się nie ścigają i przestali nagrywać płyty mające komuś schlebiać czy dobrze się sprzedawać. Znakomicie też się rozumieją i uzupełniają, a smutny, przeciągły dźwięk trąbki Douglasa długo jeszcze po skończeniu płyty w odtwarzaczu zdje sie rozbrzmiewać wśród ścian. Polecamy.
Wyjątki z recencji poprzednich płyt Dave Douglasa:
Dave Douglas' NOMAD Mountain Passages GREE1001
diapazon.pl; 2005-05-09 (...) Najnowsza płyta Douglasa udowadnia, że mistrz odzyskał formę. Stworzył muzykę na wskroś nową, taką, jakiej nie słyszeliśmy jeszcze na jego płytach. (...) [Robert Żurawski]
Gazeta Wyborcza; 2005-10 (...) Od kilku lat bryluje w jazzowych ankietach jako najlepszy trębacz świata. Jego płyty budzą emocje, bo mało kto tak jak Dave Douglas potrafi łączyć rozmaite muzyczne światy w niedającą się zaszufladkować jedność. Jego nowy album "Mountain Passages" utwierdza w przekonaniu, że gdzieś między sklepowymi regałami z napisem jazz a półkami z muzyką współczesną powinna być przegródka z napisem "Douglas". Bodaj największą jej siłą jest mikstura wiolonczeli, tuby i klarnetu z jak zwykle ciemnobrzmiącą trąbką szefa. (...) [Piotr Iwicki]
Audio; 2005-09, ocena: ****,**** (...) Wyobraźmy sobie nietypowy kwintet: trąbka, saksofon lub klarnet, wiolonczela, tuba, perkusja w niezwykłym miejscu wśród skał na wysokości ok.3500 metrów grajacy jazz dla wyjątkowych słuchaczy turystów-jazzfanów, którzy musieli wspiąć się na tę górę. Myślę, że w wakacje nie trudno sobie taką sytuację wyobrazić, szczególnie, kiedy trafia w nasze ręce płyta z muzyką, którą Dave Douglas i jego grupa wykonal....... more