Vreen: muz., sł., git. ak., wok., dr, perc., bas (11)
Andrzej Kędzierski: bas, perc., darbuka, wok.
Swoboda Młodszy: git. el.
Marzena Sikała: skrzypce
Agnieszka Kaszuba: wiolonczela
Ewa Miłek: wok.
Grzegorz Pachla: banjo
Wojt: sł. (09)
Pyszczku: okł.
"on days like these", muz. i sł. Don Black
Nowy album Vreena to zestaw 11 autorskich piosenek. Ich songwriterski charakter został obudowany większym instrumentarium niż w przypadku poprzednich solowych płyt ("rozedrgane śrubki", 2004; "a juści", 2005).
Freak-folkowy rozgardiasz ustąpił klasycznym podziałom zwrotkowo-refrenowym, bluesowo-rockowe zacięcie osłabło na rzecz inspiracji bossanovą czy country. Czyżby Vreen się starzał?
Może, chociaż gorzko-ironiczne teksty wciąż opowiadają "życiowe" historie o relacjach damsko-męskich, dawnych miłostkach, rozczarowaniach i eskapistycznym podejściu do rzeczywistości. I wciąż dominuje w nich nutka, czasami czarnego, humoru. Nutka, która nie do końca pozwala określić, czy w miarę eleganckie piosenki to przejaw dojrzałości artystycznej czy kolejna blaga i puszczanie oka do słuchacza. W końcu nie tak dawno, na stoner-rockowej płycie IN THE NAME OF NAME poruszał polityczno-społeczne tematy Ameryki Łacińskiej w sposób co najmniej niejednoznaczny. "Wyrusz zatem skarszewskim szlakiem, kolor zielony dziś ma...".
Realizacja i miks: Andrzej Kędzierski, Vreen, w studio 1000gitar oraz studio Andrzeja Kędzierskiego
Mastering: Andrzej Kędzierski