Tytuł piątego albumu zespołu z Denver mówi właściwie wszystko o intencjach autorów i jakby jednocześnie przeprasza, że wywołał u słuchacza uczucie smutku, a może kazał mu nawet uronić łezkę wzruszenia. The Czars być może chcieli powtórzyć dokładnie to, co przed dwudziestu lata narodziło się w firmie 4AD jako projekt This Mortal Coil, tyle że w bardziej amerykańskim stylu, lekko odwołującym się do alt-country. Do takiego podejrzenia w każdym razie upoważnia zamieszczenie niezwykle pięknej, atmosferycznej wersji „Song To The Siren" Tima Buckleya, która może śmiało konkurować z nagraniem Elizabeth Fraser z Cocteau Twins.
„Sorry I Made You Cry" to udany, choć często przygnębiający zestaw coverów oraz kilku autorskich piosenek. No ale, wokalista zespołu John Grant nigdy nie słynął ze zbyt radosnej muzyki i - by jeszcze raz powołać się na związek z Cocteau Twins - nic dziwnego, że emanująca z jego interpretacji melancholia tak przed sześciu laty ujęła byłych członków Cocteau Twins, Simona Raymonde'a i Robina Guthriego, że od początku The Czars nagrywają dla ich firmy Bella Union. Wśród coverów, które szczególnie zwracają uwagę znalazły się m.in. doskonale znane, ale niezwykle oryginalnie zaranżowane standardy, jak choćby rozsławiony przez Brendę Lee „I'm Sorry", czy przesycona takim smutkiem dziewięciominutowa wersja „My Funny Valentine" Rogersa i Harta, że rzeczywiście, aż się chce zapłakać, albo znany z przejmującej interpretacji Niny Simone „Black Is The Color".