muzycy:
Billy Flynn: lead guitar
Dave Specter: guitar
John Primer: guitar
Al Miller: harmonica, vocal
Harlan Terson: bass
Barrelhouse Chuck: piano
Ken Saydak: piano
Willie and Kenny Smith: drums
Mike Schick: drums
Joe Filsko: harmonica
Editor's onfo:
Harmonica player Al Miller brings in three guitar aces to help him create this unique blues album: John Primer, Dave Specter & Billy Flynn. But Al doesn't just play harp. Whether he iswailing away on harmonica, singing, writing songs, or providing guitar accompaniment, Al imbues every aspect of his involvement in the music with feeling, which, as every blues fan knows, is what the blues is all about. Al sings most of the songs however John Primer sings lead on three. Also in the band are Willie "Big Eyes" Smith, Kenny Smith, Barrelhouse Chuck, Ken Saydak and others. 17 songs in all including the previously unissued "Blizzard". Also available Al Miller's Wild Cards(Delmark 675) with Willie Kent, Dave Specter, Steve Freund, Tad Robinson.
bluesonline.pl
Al Miller to harmonijkarz, wokalista i kompozytor, który startował w czasach debiutów Paula Butterfielda, Charlie Musselwhite czy Mike Bloomfielda. Pod koniec 2012 roku ukazała się płyta „In Between Time”, na której gościnnie grają gitarzyści: John Primer, Dave Specter i Billy Flynn.
Krążek rozpoczyna ogniste boogie „Rockin' All Day”. Na gitarze w stylu lat 50. bryluje Billy Flynn, a sam Miller lekko brudnym dźwiękiem wygrywa nie mniej smaczne solo. Bardziej koncentruje się na graniu riffów, niż pokazywaniu wirtuozerskich sztuczek, ale to idealnie odpowiada konwencji utworu.
W „Need You So Bad” rolę leadera przejmuje Jon Primer. To on śpiewa i gra solo na gitarze w standardzie BB Kinga. Ale z gitarą dołącza również Dave Specter i mamy z pietyzmem zagrany cover samego Króla. Bez harmonijki!
Fraza elektrycznego pianina dominuje w aranżacji „My Baby Walked Out” Johnny Younga. Bębniarz tym razem traktuje werbel miotełkami, a Miller wtóruje im swoją harmonijką. Są też współbrzmienia gitary solowej z harmonijką – po prostu kwintesencja bluesa, którą kończy świetne solo Millera – zwraca się wprost do słuchaczy.
„Old Friends” może irytować nieco tanecznym rytmem bliskim latynoskim dancingom. Ale skoro płyta utrzymana jest w konwencji bliższej latom 50. niż XXI wiekowi – trzeba to znieść, szczególnie, że Miller śpiewa z pasją, a Dave Specter z pogłosem brzmi bardzo stylowo. No i tym razem to harmonijka, z nieco silniejszym przesterem, gra główną rolę.
„In Between Time”, autorka kompozycja Millera to jeden z najsmaczniejszych momentów płyty. Umiarkowane tempo, nieco mroczny klimat i niemal prymitywne zagrywki techniką slide budują niepowtarzalny nastrój osaczenia. Rozdzierające solo harmonijki dopełnia brzmienie tego bluesa. Nic dziwnego, że to również tytułowy utwór całej płyty.