muzycy:
Henry Threadgill: alto sax, flute
Liberty Ellman: acoustic guitar
Tarik Benbrahm: oud
Jose Davila: tuba
Dana Leong: cello
Dafnis Prieto: drums
“Zooid’s rhythmic underpinning is quietly insistent, with drums, tuba and oud all pushing the music forward vigorously, while Threadgill and Ellman skitter in and out of the mix.”
by Bill Tilland, BBC
“It is a joy to delve into the band’s multidirectional evolutionary processes.”
by Glan Astarita, All About Jazz
Zooid is Henry’s first all acoustic band since The Sextet, and his first band since X-75 which has focused so heavily on strings. A “zooid” is an organic cell capable of independent movement or several cells forming a colony. As always with Henry the name fits the band perfectly, and Zooid can move as a group, and then a moment later become the stage for any player’s voice to sound independently. The method of composition and improvisation is different from Everbodys Mouth’s a Book, but Up Popped the Two Lips springs from the same period of creative gestation. Zooid is a new band for Henry and that freshness helps to make Up Popped the Two Lips one of Henry’s most infectious albums yet. Under Henry’s hand the band blurs the line between folk, jazz, classical and creative music. Who knows what Zooid will be next, but here is its first form.
Jazz & Classics:
(. . .) Nagranie niemal w tym samym czasie płyt dwóch różnych osobowo i instrumentalnie formacji można odebrać jako sygnał, że zainteresowania Threadgilla zaczynają przybierać nieco inny kierunek niż to miało miejsce w Make A Moove. Podstawy daje do tego również zawartośc muzyczna obydwu albumów. „Everybodys Mouth’s A Book” to płyta osadzona silnie w w brzmieniach elektrycznych, rozgrywająca się na bazie dość intensywnie zaprojektowanej pracy perkusji, której brzmienie decyduje o sile rytmiki całej propozycji muzycznej lidera. Napięcia osiągane na linii sekcja rytmiczna – instrumenty solowe rozładowywane zostają natomiast poprzez szeroko prowadzony, przestrzenny akompaniamentem gitary i wibrafonu. Utrzymana jest tu również znana z wcześniejszych pozycji, a będąca niemal znakiem firmowym twórczości Threadgilla skomplikowana formuła kompozytorska, wykorzystująca frazy nieregularne, płynnie przechodzące jedna w drugą, dające w efekcie wrażenie, bardzo zagęszczonej narracji. Pamiętajmy też, że Threadgill, w swojej muzyce odwołuje się bardzo wyraźnie do idei zakomponowania niemal całej przestrzeni dźwiękowej, w istocie nie pozostawiając muzykom nazbyt wiele miejsca na własne rozwiązania formalne. Tym bardziej jest to niewiarygodne, że całość muzyki saksofonisty wydaje się niezmiernie swobodna i wręcz nakazująca jak najwięcej improwizować.
W Zooid podjęte idee formalne, konstrukcyjne i koncepcyjne sprawiają wrażenie jeśli nie tych samych to przynajmniej zbliżonych. Natomiast zmiana szaty instrumentalnej i organizacji przestrzeni muzycznej powoduje, ze odbiór zagranej przez zespół muzyki zmienia się, w moim odczuciu dość znaczenie. Przede wszystkim mamy tu całkowicie akustyczny wymiar brzmieniowy, przez co całość muzyki sprawia wrażenie większej otwartości i spójności sonorystycznej. Owa szata dźwiękowa, w której w sekcji rytmicznej współbrzmią tuba, wiolonczela i perkusja, a „z przodu” gitara oud, ....... more