Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka.pl):
"(...) bardziej rozbujaną, „płynącą” po afrykańsku płytę zarejestrował w Afryce niemiecki producent Mark Ernestus (połowa Basic Channel, Rhythm & Sound).(...) Ernestus wybrał się w roku 2011 do Senegalu, by zbierać miejscowe nagrania, a skończył za konsoletą studia Dakar, nagrywając tamtejszą bębniarską orkiestrę grającą w stylu (w porównaniu z afrobeatem dość mało rozpowszechnione pojęcie) mbalax. To gęste rytmicznie granie oparte na brzmieniach „gadających bębnów” (talking drum) (...) Pierwsza płyta dla tych, którzy chcą w łatwy sposób poznać atrakcyjne wokalne wersje, druga – dla poszukiwaczy źródeł. Ale tak naprawdę warto poznać obie."