“…the still smouldering ashes of a legend that yet grows…” - BBC Music
Jeffrey Lee Pierce Sessions Project, który składa się z członków legendarnego The Gun Club oraz przyjaciół i fanów zmarłego w 1996 roku wokalisty Gun Club, Jeffrey'a Lee Pierce'a prezentuje właśnie trzecią część tego niezwykłego przedsięwzięcia.
Z artystami takimi jak Nick Cave, Debbie Harry, Mark Lanegan, Lydia Lunch, Warren Ellis, Mick Harvey, Hugo Race i Kid Congo Powers, którzy już brali udział w nagrywaniu części pierwszej (We Are Only Riders) i drugiej (The Journey Is Long) do projektu dołączyli na trzeciej płycie min. tkie tuzy jak Iggy Pop, Mark Stewart, Thurston Moore, Jim Sclavunos, Primal Scream i Andrew Weatherall!
Cały projekt koordynowany jest przez bliskiego przyjaciela Jeffrey'a, Tony Chmelika, ukrywającego się pod pseudonimem Cypress Grove, który także na trzeciej części ze szkiców, nagrań demo, riffów, tekstów i niepublikowanych nagrań wraz ze wspomnianymi wyżej muzykami tworzy nowe, niesamowite wręcz pieśni.
Jeffrey Lee Pierce nie był gwiazdą. Nie był gwiazdą we współczesnym tego słowa rozumieniu. Ze swoim zespołem Gun Club nie odniósł nigdy tak wielkiego komercyjnego sukcesu, jak niektórzy z jego bliskich przyjaciół i jednocześnie wiernych fanów i admiratorów jego twórczości, jak Nick Cave, Henry Rollins, Mick Harvey, Mark Lanegan, Blondie, Lydia Lunch czy David Eugen Edwards (16 Horsepower, Woven Hand).
Jeffrey Lee Pierce zmarł na udar mózgu w wieku 37 lat. Kilka lat temu sprzątając swój strych Chmelik odnalazł wśród rupieci także tajemniczą kasetę podpisaną "JLP Songs" - były to szkice i niedokończone piosenki Jeffreya Lee Pierce'a nagrane tuż przed śmiercią, którym nie zdążył już nadać ostatecznego kształtu.
Cypress Grove postanowił dokończyć to ostatnie dzieło Jeffreya i poprosił o pomoc największych fanów i przyjaciół Pierce'a, którzy solowo lub na wspólnych sesjach jako The ....... more