Za rok minie 50 lat od śmierci legendarnego amerykańskiego wokalisty i pianisty jazzowego Nathaniela Adamsa Colesa, znanego jako Nat „King” Cole. Królewski przydomek dobitnie świadczy o roli, jaką odegrał ten czarnoskóry, obdarzony ciepłym głosem o pięknej barwie i głębi muzyk w USA. Rozpoczął karierę jako pianista, później jednak wsławił się balladami, z których wiele stało się nieśmiertelnymi klasykami (m.in. Mona Lisa, Unforgettable, When I Fall in Love). Palił trzy paczki papierosów dziennie, zmarł przedwcześnie na raka płuc w wieku 46 lat.
Universal Music prezentuje interesujący dokument o życiu Nat King Cole’a, zawierający wywiady z jego przyjaciółmi (Harry Belafonte, Johnny Mathis, Tony Bennett, Aaron Neville) i wdową Marią Cole, a także odkryte niedawno, nieznane wcześniej nagranie muzyka. Tytuł „Afraid of the Dark” nawiązuje do mrocznych czasów jego młodości, kiedy w Ameryce obawiano się i tepiono ludzi o innym niż biały kolorze skóry. W czasach segregacji rasowej i Ku-Klux-Klanu Nat King Cole był jedynym czarnoskórym piosenkarzem pokazywanym w hollywoodzkiej telewizji. Właśnie dlatego nazwano go „królem” - królował na szklanym ekranie i listach przebojów przecierając szlaki dla wielu innych podobnych wykonawców.