Rumer to jedna z najciekawszych wokalistek, jakie pojawiły się na scenie popowej w Wielkiej Brytanii w XXI wieku. Into Colour jest trzecim z kolei albumem w jej dyskografii.
Nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że brytyjskie media oszalały na punkcie albumu Sarah Joyce, jak naprawdę nazywa się wokalistka, gitarzystka i kompozytorka. „Wszystko tu się zgadza” – krótko stwierdził recenzent „Mail On Sunday”. W podobnym tonie wypowiadał się dziennikarz z „Daily Telegraph”. Na płycie jest dużo piosenek godnych zapamiętania, stworzonych z wielkim wyczuciem smaku – napisano w „The Guardian”. Wspaniała, wzruszająca, balladowa płyta – czytamy w „The Sunday Times”. Recenzent z „Independent On Sunday” zachwycał się głosem Rumer, który podobno zawsze jest w stanie go poruszyć.
Into Colour wyprodukował Rob Shirakbari (z którym później Rumer się zaręczyła), mający na koncie współpracę z takimi legendami jak Burt Bacharach i Dionne Warwick. W tekstach Angielka dokonuje swego rodzaju podsumowania dotychczasowego życia. Życia, które najpierw było przede wszystkim związane z wykonywaniem mało płatnych i zajmujących prac, a potem zaprowadziło urodzoną w Pakistanie artystkę do show-biznesu.
Choć na Into Colour nie brakuje typowych dla Rumer ballad, są też na płycie nieco żywsze, bardziej zmysłowe piosenki, kojarzące się soulem, popem i disco z lat 70. Część utworów napisała w Anglii, część w Laurel Canyon, w Kalifornii, w wynajętej przyczepie. Nagrań dokonano w studiach w Arkansas (tutaj Rumer i Rob mieszkają), w New Jersey i w Londynie (RAK Studios). Sekcję rytmiczną Rumer „pożyczyła” od zespołu legendarnego Daryla Halla (duet Hall & Oates), którego miała okazję poznać osobiście. W pisaniu piosenek Angielkę wspomógł znany jej już wcześniej Stephen Bishop. Płytę promuje piosenka „Reach Out”.