Parov Stelar powraca z nowym albumem zatytułowanym 'The Demon Diaries'.
Muzyczne demony nie zawsze są mroczne i złe, jak mogą się wydawać na pierwszy rzut oka. Jednak niepokój artysty stał się siłą napędową The Demon Diaries. Bo gdzie byśmy byli bez naszych wewnętrznych demonów? Nie ma wątpliwości, że tam gdzie jest światło, zawsze jest też mrok, o czym Parov Stelar wie aż nazbyt dobrze. Złamane obietnice, ślepe zaułki, bezsenne noce bez wątpienia odciskają się na psychice. Granica pomiędzy zabawowym hedonizmem, a melancholią często bywa bardzo cienka. The Demon Diaries nie tylko ujawnia obie twarze bestii, ale podobnie jak poprzednie płyty Coco i The Princess, pokazuje dwa różne aspekty muzycznego geniuszu Parova Stelara. Na dwupłytowym albumie znajdziemy dwadzieścia cztery piosenki, zaśpiewane gościnnie przez dziewięciu wokalistów. Przedsmakiem nowego albumu jest utwór ‘Demon Dance’, do którego powstał teledysk.