Ken Vandermark i Mats Gustafsson znają sie znakomicie od lat już wielu, ale - chociaż trudno w to uwierzyć - album "Verses" jest zapisem pierwszego ich duetowego koncertu. Miał on miejsce w chicagowskiej galerii Corbett vs. Dempsey, 24 marca 2013 r. Występowali razem w ramch AALY Trio, Peter Brotzmann Chicago Tentet, Sonore czy też wspólnych występów Kena z triem the Thing.
Najłatwiej jest porównywać muzykę duetu oczywiście z Sonore - ze względu oczywiście na podobne instrumentarium. Na tej płycie nie oczywiście Brotzmanna z jego bezkompromisowością i szaleństwem, ale jego "młodzi" (obaj w przyszłym roku osiągną 50-tkę), powinni grać równie mocno i nie szczędzić słuchaczom pisków i zgrzytów. To oczywiście jest, ale oprócz tego jest niezwykła dbałość o formę poszczególnych kompozycji i stałe poszukiwanie współbrzmienia, które owocuje niezwykłym wprost - gdy mówimy o muzyce w pełni improwizowanej - skupieniem i bardzo zbliża twrórczość duetu do współczesnej muzyki komponowanej. Top raczej komplement niż zarzut - bo jak dobrze trzeba znać partnera i jak uważnie go słuchać by zakląć improwizację w tak klarownej i skupionej formie? Piękna płyta, ale raczej okrojna z nadmiaru szaleństwa.