muzycy:
Greg Ward: alto saxophone
Keefe Jackson: tenor saxophone, sopranino saxophone, contrabass clarinet
Jason Stein: bass clarinet
Josh Berman: trumpet
Jeb Bishop: trombone
Jason Adasiewicz: vibraphone
Jason Roebke: bass
Mike Reed: drums
Editor's info:
Bassist Jason Roebke leads his octet with Keefe Jackson, Greg Ward, Jason Stein, Josh Berman, Jeb Bishop, Jason Adasiewicz, and Mike Reed in a set of collaborative compositions, lyrical yet free improvisation from some of Chicago's finest players. The album is a followup to the previous year's High Red Center on the Delmark label, and shows the band advancing in compositional power, collective playing, color and tone. Roebke's playing is distinctive and muscular, a sturdy anchor to the dovetailing dialog around him. The pieces are excellent frameworks, giving each player has space for their uniqure personality while encouraging group interplay. A great example of the state of modern creative jazz.
"Niezwykle aktywny chicagowski kontrabasista, improwizator i kompozytor po raz drugi zebrał swą godną podziwu ekipę, złożoną z mistrzów pokolenia Young Chicago: Grega Warda, Keefe Jacksona, Jasona Steina, Josha Bermana, Jeba Bishopa, Jasona Adasiewicza, i Mike'a Reeda, i prezentuje drugie wspólne nagranie, idące zdecydowanie dalej niż debiutancki, znakomity i uznany przez publiczność, i krytyków album "High Red Center". Jason Roebke studiował u jazzowej legendy - Roscoe Mitchella. W 1999 roku przeniósł się do Chicago i od tego czasu występował z wieloma znanymi muzykami jazzowymi i awangardowymi, takimi jak: Ken Vandermark, Jeff Parker, Chad Taylor, Fred Lonberg-Holm, Rob Mazurek czy Jeb Bishop. Jednak przez lata nie odrzucał też poza chicagowskich kolaboracji, blisko współpracując choćby z kanadyjskim perkusistą mieszkającym w Nowym Yorku, Harrisem Eisenstadtem.
o pierwszej płycie pisano jako o pewnej esencji "Young Chicago", pokolenia i tradycji będącej łącznikiem amerykańskiej muzyki pomiędzy tradycyjnym jazzem, a tradycją free; spajającej w jedno energię rocka i awangardowe nowatorstwo. Podobnie jak na pierwszej płycie i tutaj całość materiału wyszła spod ręki lidera, ale po tej informacji znajduje się na płycie jeszcze dopisek "we współpracy z innymi muzykami zespołu". Jest to znacząca informacja i świetnie podsumowuje różnicę pomiędzy tymi dwoma albumami. Ten najnowszy pokazuje zespół w rozwoju, trzymający się szkieletu kompozycji, ale bardzo skupiony na kolektywnym aspekcie tworzenia muzyki, koloru, tonu i brzmienia. Gry Roebke jest charakterystyczna i masywna, mocno osadzona w tradycji bigbandowej. Ale z drugiej strony jest otwarta, mocno, bardziej niż na pierwszym albumie akcentująca abstrakcyjną stronę muzyki, silnie otwartą na kolektywną improwizacją. Kompozycje są ramowe, dzięki czemu każdy muzyk znajduje tu przestrzeń do improwizacji i wzbogacenia muzyki oktetu swoim własnym, indywidualnym brzmieniem i wyobraźnią. Dzięki temu płyta ta, bę....... more