Dobre dziesięć lat temu zespół Opeth postanowił odejść od death metalu na rzecz rocka progresywnego. Z wielkim sukcesem: dzięki swoim dwóm ostatnim albumom Szwedzi dotarli do Top 10 zarówno w swoim kraju, jak i w Niemczech.
Opeth nie opuszcza tego gatunku również w 2016 roku. Wraz z "Sorceress" ponownie uderzają jednak w mocniejsze nuty.
Dowód na to jest dostępny od początku sierpnia. Ukazał się utwór tytułowy, pierwszy singiel z nowego albumu.
Mikael Åkerfeldt i jego ludzie nagrali łącznie jedenaście utworów na "Sorceress". Wraz z brytyjskim producentem Tomem Dalgety (Royal Blood, Killing Joke, Ghost) spędzili dwanaście dni w legendarnym Rockfield Studios w Walii. Wcześniej pisali piosenki przez około sześć miesięcy.