(…) Ostatnio wpadły mi w 'skrzynkę' nagrania zespołu Coheed And Cambria i jak rzadko mi się to zdarza – nogi się pode mną ugięły, choć twardo stąpam...
Powalający wokal [tak samo włochaty jak w Mars Volta], nieprawdopodobne aranże, frazy muzyczne zaskakujące na każdym kroku i nieprzewidywalna forma utworów, to olbrzymie walory jakie niesie za sobą płyta Good Apollo I'm Burning Star IV Volume One: From Fear Through The Eyes Of Madness. Czapki z głów'. Dawno nie słyszałem takiego materiału... Jak się okazuje, pozycja tego niemal nieznanego w Europie zespołu, jest w Stanach Zjednoczonych wyjątkowa. Kapela jest tam otoczona prawdziwym kultem. I nic dziwnego, skoro grupa na każdym kroku pokazuje jak żywiołowe, pełne szaleństwa i dynamiki są jej koncerty i jak łatwo zdobywa serca publiczności swoim zaangażowaniem i niespożytą sceniczną energią. Jestem przekonany, że za klika miesięcy będzie o nich w Europie naprawdę głośno. Dlatego w Antyradio z jeszcze większym zaangażowaniem mam zamiar odkrywać nowe i jak widać/słychać niewyczerpalne pokłady rock’a.