Chyba nie można być normalnym, by zespół swój nazwać "Urlop w Polsce", ale kiedy przyjrzymy się bliżej temu dziwacznemu duetowi z Kolonii i ich wariackiej muzyce, być może zrozumiemy tą szaleńczą nazwę. To już trzecia płyta dwóch niemieckich freaków: Phlippa Janzena (min. Von Spar) i Georga Brennera (min. Ken), jeden z niewielu dowodów także na to, że Niemcy potrafią mieć poczucie humoru w muzyce. Zespół zyskał dość dużą popularność w Niemczech, tą płytą wyjdą na pewno daleko poza swój kraj.
Sklasyfikować ich muzykę jest niezwykle ciężko, mieszają się tutaj rockowe gitarowe granie, elektro, noiserock, ciężki dub, soul, funk, pop, żonglowanie najdziwniejszymi efektami i dadaistyczne teksty - o dziwo po angielsku. Pełne energii i groove'u brzmienie i taneczny puls: "jeśli noga sama nie chodzi, znaczy chora, trzeba obciąć". Naprawdę ciężko przejść obojętnie obok płyty "Health and Welfare", jeszcze większe zdziwienie ogarnie was, gdy zobaczycie ich na żywo - tylko dwie osoby, grają naprawdę na żywo na wielu instrumentach naraz - nogami, rękoma i czym sie tylko da....
Janzen nie jest jednak członkiem zespołu od samego początku, założył go Georg Brenner z niejakim "Olim" (prasa niemiecka od lat próbuje dojść kim był ów Oli) w 1999 roku, wydali wówczas pierwszą EPkę, po której nie wiadomo dlaczego tajemniczy "Oli" opuszcza Georga. Na jego miejsce niemal natychmiast wskakuje Philipp Janzen (perkusja, sampling, Moog). Nagrywają kolejną EPKę "Blue Car" dla labelu Rakete, który pozostanie ich domem na kilka następnych lat.
W 2002 nagrywają z zaprzyjaźnionym triphopowym zespołem z Koblencji Dazerdoreal EP "Split", w tym samym roku ukazuje się pierwszy album "Parsec", który spowodował zainteresowanie zespołem i kapitalne recenzje w prasie. Kolejny album "White Spot" nagrali w 2004 roku, dzięki któremu stają się gwiazdą niemieckiej sceny niezależnej.
"Health And Welfare", wydany przez jeden z najprężniejszych niemie....... more