Tytułowe "Fragmenty listów" to uszyte w słowa zmagania dzisiejszej młodości z rzeczywistością. Mowa o słowach, których wielu z nas unika i boi się wypowiadać. "TyJaMY" to muzyczne laboratorium, w którym łamiemy kody i staramy się wydobyć to co jeszcze niewydobyte
Historia ujęta jest w słowa proste, którym brak wyrafinowania i subtelności. Tym samym udowadniamy, że prawda bywa banalna, że słowa są sposobem przekazu i że mamy prawo powiedzieć i czuć wszystko, wszystkich i wszędzie. Ot, taka opowieść po prostu o tym jak bywa.
"TyJaMy" to długa, dwuletnia historia bezustannego tworzenia dźwięków i pisania słów. Po powrocie z Francji postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę. Wahałam się. Ale piosenki zaczęły tworzyć się jakby same, pod wpływem kolejnych zdarzeń związanych z moim powrotem do kraju. Teksty moich piosenek nie są wyrafinowane, są wręcz banalnie proste. Wychodzę z założenia, że w prostocie tkwi meritum. Z sobą samym i z innymi również trzeba porozumiewać się, używając prostych komunikatów: „Zostań”, „Przepraszam”, „Żałuję”, „Nie chcę”, „Kocham”. Ten materiał to szansa dla mnie na wykorzystanie niewykorzystanego.
Tytuł mówi sam przez się. "TyJaMy", bo o tobie, bo dla mnie, bo przez nas. Tytułowe „Fragmenty Listów” to właśnie te, których nigdy nie wysłałam bądź nie dokończyłam. Zainspirowały mnie niedokończone zdania i słowa urwane w połowie. Cała płyta to słowo uszyte dźwiękiem, to nic innego jak wiadomość, dla ciebie, przeze mnie" mówi artystka.