Pierwotnie Skinner zamierzał wydać album pod szyldem projektu Tonga, założonego wspólnie z Murkage Dave’em – mieszanki rapu, grime’u i dubstepu, która doprowadziła do wielu imprez, m.in. w Kopenhadze, Manchesterze, Berlinie czy Brixton.
Projekt nie doszedł jednak do skutku. Zamiast tego, Skinner postanowił powołać do życia nową inicjatywę – mixtape „None Of Us Are Getting Out Of This Life Alive”. Nagrywany w przerwach od realizacji filmu towarzyszącemu nowej płycie The Streets, wydawnictwo stanowi nieprzewidywalną dźwiękową kontynuację imprez spod szyldu Tonga.
Na mixtape gościnnie pojawiają się królowie psychodelii w osobie Tame Impala, kultowy raper z południowego Londynu Jesse James Solomon, jak również niedawny współpracownik Skinnera, Chris Lorenzo. „None Of Us Are Getting Out Of This Life Alive” to najbardziej eklektyczna rzecz w dorobku The Streets. Albo jak określa to Mike Skinner: „To tak naprawdę po prostu krążek z rapowymi duetami”.
Zaproszeni na album nominowani do Mercury Prize punkowcy z Idles (którzy – jak stwierdza Mike – nagrali szantowy utwór zainspirowany nocnym promem do Dover) czy nastoletnia sensacja Jimothy Lacoste pokazują, że szef projektu trzyma rękę na pulsie. Nie brakuje i starych znajomych z przeszłości, w tym legendy Birmingham – Dapz On The Map w „Phone Is Always In My Hand” czy Roba Harveya w „Conspiracy Theory Freestyle”.