Trzeci studyjny album Seefeel został nagrany dla Richarda D Jamesa i Granta Wilsona-Claridge'a z wytwórni Rephlex, jako odwdzięczenie się za dwa remiksy Aphex Twin (wielkiego fana grupy) w okresie "Too Pure". Ten album po raz pierwszy dostępny jest na winylu od 1996 roku i został wzbogacona LP z dodatkowymi materiałami, zmasterowanymi z oryginalnych taśm DAT przez Stefana Betke aka Pole. Całość wzbogaca nowa szata graficzna, przygotowana przez Designers Republic.
Mark Clifford i jego kumple przeszli przez takie wytwórnie jak Astralwerks i Warp, zanim wylądowali w drzwiach wejściowych do wytwórni Richarda Jamesa, Rephlex, i po drodze rozrzucili kilka wspaniałych pereł. W przypadku (CH-VOX) jest to szczególnie bujne połączenie estetyki - coś w rodzaju skondensowanej wersji przełomowej płyty Aphex Twin przełomowej płyty, Selected Ambient Works II.
Wracając do końcówki ostatniego albumu Seefeel, Succour, po raz kolejny słyszymy "Utreat", mroczną medytację fraz, która sprawia, że bas Darrena Seymoura brzmi jak pianino elektryczne, a może to pianino elektryczne Clifforda brzmi jak bas? Senny wokal Sary Peacock'a unosi się niemal poza zasięgiem słuchu.
W przypadku wielu ich utworów trudno powiedzieć, jaki instrument słyszymy, ponieważ zabiegi i efekty odgrywają tak dużą rolę w produkcji. Utwór "E-HIX2" jest idealnym przykładem ekstremalnie ambientowego ujęcia tematu, a tytułowy utwór "CH-VOX" jest surowy, złowieszczy (z cudownymi zapętlonymi efektami). W "Hive" Clifford powraca do swojej nieco ograniczonej palety brzmień perkusji - utworze, który balansuje na krawędzi pomiędzy pięknem, a wzburzeniem. Płytę zamyka "Net", który jest w skrócie niczym arcydzieło - podróż, jazda mokrymi ulicami o północy i porywający finał. Można poczuć się nieco rozczarowanym, że album trwa tylko 33 minuty.