muzycy:
El Pricto Electric Guitar Quintet:
El Pricto (kompozycja i dyrygentura)
Jasper Stadhouders, Diego Caicedo, Hubert Kostkiewicz, Michał Sember i Paweł Doskocz: gitary elektryczne
spontaneousmusictribune.blogspot.com:
Gitarowe rozbłyski na mrocznym niebie! Każdy z muzyków frazuje nieco inaczej – posadowiony centralnie Caicedo grzmi i cedzi połamane riffy, gitarzyści posadowieni na flankach ripostują post-ambientem. Narracja toczy się od fali mocy po fale subtelności, od uderzenia w krwiste struny po kojące ornamenty pick-upów. Jakbyśmy zostali zaproszeni na prelekcję dotyczącą historii szalonych odmian muzyki rockowej – od krautrocka, przez psychodelię, aż po obrzeża jego progresywnych estetyk. Nie bez hard-rockowych kulminacji, kłębiastych spiętrzeń i drobnych wybuchów niekontrolowanych emocji. Druga kompozycja zaczyna się od matowych preparacji, mrocznych plam i dramaturgicznych znaków zapytania. Gitary łączą w małe konstelacje, atakują lotem oskrzydlającym, kontrapunktują szykiem diagonalnym. Pięć gitar w nieustannym ruchu, nerwowych oddechach, kompulsywnych westchnieniach. Narracja staje się tu bogatsza z każdą sekundą swojego życia. Akcja goni akcję, a faza stand by dawno już przyjęła wartości zerowe. Nad tą hordą szaleńców czuwa Pricto – podpowiada, stymuluje, kreśli ramy swobodnej improwizacji dla każdego muzyka w ramach zadanej sekwencji dźwięków i upływającego czasu. Artyści kleją się w pary, tria, ale jeśli fermentują kreatywnością, czynią to na ogół w trybie indywidualnym. Na koniec bawią się w parateatralne figury.
Trzecia kompozycja dedykowana jest Eddiemu Van Halen, co słychać zarówno na etapie zapowiedzi utworu, jak i w trakcie samej rozgrywki. Opowieść rodzi się w chmurze gitarowych szmerów i małych przesterów. Narracja tli się śpiewnymi, ale mrocznymi frazami, potem stawia na rockowe przełomy, wreszcie dociera do fazy ambientowych przepychanek i gitarowych preparacji. Wybrzmiewa zaś nutami dalece minimalistycznymi. Finałowa kompozycja już definitywnie stawia na duże emocje! Środek sceny uderza z całej siły, na flankach stawiane są zasieki. Suspens niemal post-metalowy budzi grozę. Po ch....... more