Po rozwiązaniu londyńskiego tria Little Cub, DC Gore przemodelował i ponownie wyobraził sobie elektroniczny synth-pop zespołu w ramach swojej solowej kariery, tak by włączyć dodatkowe akustyczne instrumentarium, które tworzy bardziej teksturowane i stonowane brzmienie.
"All These Things" fachowo nakłada fantastycznie dystopijne obrazy na migoczące gobeliny elektroniki i napędzające bity. To zmiana podobna do rozwoju Pet Shop Boys pomiędzy "Introspective" a "Behaviour": od jasnego, skupionego na parkiecie popu do melancholijnych mini-symfonii.
"All These Things jest zwieńczeniem gorączkowego okresu w moim życiu" - komentuje Gore. "Jest tam tak wiele tematów związanych z porażką i frustracją (osobistą i polityczną), wstydem i tęsknotą, ale w końcu pojawia się nadzieja. Wszystkie te rzeczy, które w tamtym czasie wydawały się tak bardzo pochłaniające, stają się codziennością w obliczu globalnej pandemii".
Inspirując się nieskazitelnymi portretami Martina Parra, jak i ballardowską groteskowością, a także ostrymi dowcipami Jarvisa Cockera i arcyciekawym art-popowym komentarzem Neila Tennanta, muzyka Gore'a dumnie wpisuje się wyraźnie w bogatą tradycję brytyjskich dysrupcjonistów. Podważając pojęcia tożsamości narodowej za pomocą żywej mieszanki ostrej jak szpilka satyry z rozległą paletą syntetycznego art-rocka nowej fali, Gore bez trudu tworzy piosenki, które są tak genialnie wykalkulowane, jak i pobudzające do tańca.
„To bardzo realna możliwość, że możemy żyć w czasach ostatecznych, wiesz? To może być sposób, w jaki odejdziemy. I mamy tę niesamowitą okazję doświadczyć życia, więc dlaczego nie wykorzystać go w pełni?”