V Kwartet smyczkowy powstał jesienią 1945 roku. Wykonał go 17 maja 1947 roku w Moskwie Kwartet im. Beethovena, któremu został zadedykowany. Po latach kompozytor powrócił do tego Kwartetu, by opracować go na orkiestrę jako czteroczęściową III Symfonię kameralną op. 151 (wykonaną 18 listopada 1991 roku). Do partytur sprzed prawie pół wieku zaczął sięgać parę lat wcześniej, gdy miał już w swoim dorobku 17 kwartetów smyczkowych. Podobnie opracował wtedy II i III Kwartet smyczkowy jako I i II Symfonię kameralną, a latem 1987 roku zwierzył się jednemu z przyjaciół: „Przeglądam swój młodzieńczy bagaż. Czasem znajduję tam coś, co warto przemyśleć raz jeszcze”.
Słowa te napisał do kompozytora Georgija Swiridowa, poznanego wkrótce po przyjeździe do Moskwy, cztery dekady wcześniej. To właśnie jemu zadedykował VI Kwartet smyczkowy op. 35. Utwór w odróżnieniu od liryczno-wokalnego Piątego obfituje w rozmaite faktury tworzone przez cztery instrumenty: od kontrapunktu po sekwencje akordów. Brzmienie w tym dziele też jest urozmaicone: od gęstych i donośnych wielodźwięków (głównie część druga) po ledwo słyszalne flażolety i najwyższe dźwięki skali (zakończenie części piątej), nie brakuje oczywiście pizzicato.
(...)
Utwór nie miał jednak szczęścia i najprawdopodobniej po raz pierwszy zabrzmiał dopiero 24 stycznia 2007 roku w Manchesterze dzięki Quatuor Danel. Przyczyna? Radzieckie państwo było wprawdzie szczodrym mecenasem swoich artystów, ale zdarzało się i tak, że zatrzaskiwało im drzwi do sal koncertowych. Tak właśnie stało się w tym wypadku. W lutym 1948 roku na łamach moskiewskiej „Prawdy” ukazała się partyjna rezolucja „O operze Wielka przyjaźń”, w której „tow. tow. D. Szostakowicza, S. Prokofiewa, A. Chaczaturiana, W. Szebalina, G. Popowa, N. Miaskowskiego i in.” obwiniono o doprowadzenie muzyki radzieckiej na skraj przepaści. Wśród „innych” znajdował się również Wajnberg, ....... more