Aż 25 niewydanych utworów i ponad 3,5 godziny niesłyszanych wcześniej kompozycji, coverów i jamów z 1970 roku – wszystko to znajdziemy na składance „Funky Nothingness”.
„Funky Nothingness” to niespotykana skarbnica. Możemy tu usłyszeć fascynujące wersje „Sharleena”, „Transylvania Boogie” i „The Clap” – w przypadku tego ostatniego, to pierwsze pełne nagranie, które w okrojonej formie wydano na „Chunga’s Revenge”. Kolejną perełką jest bez wątpienia eksperymentalny „Halos & Arrows”.
Jak podsumowuje Joe Travers: – W archiwalnych skarbcach normalne jest znajdowanie różnych aranżacji utworów, które słyszano już na koncertach na żywo i w warunkach studyjnych. Tak naprawdę nowe kompozycje są nieliczne – zwłaszcza te pochodzące ze złotych lat Zappy, czyli lat 60. i 70. „Funky Nothingness” sprawdza się na wszystkich frontach. Ukazuje jego miłość do rytmu i bluesa, rozpoczynając dokładnie tam, gdzie skończył się „Hot Rats”.