Jamie Saft: piano, organs, synthesizers, guitars, bass, drums, electronics, steel guitars, dumbek, saz, dubs, turntables, percussion, vocals
Antony: vocals
Rick Quinones: vocals, guitar
Vanessa Saft: vocals
Chris Kelly: guitar solo
Rob Haggis: percussion
Mr. Dorgon: turntables
Jamie\'s second CD for Tzadik is a cinematic exploration of dub, pop and club music filtered through his own very personal Jewish lens. Spacy DJ mixes, deep grooves, fucked-up dubs and soulful vocals on subjects ranging from tashlikh to prayer to fratricide. What more could you ask from one of Tzadik\'s mainstays whose first CD Solvanut and special mixes for David Gould (Adonai in Dub) have already become legendary underground hits.
Saft pojawił się na nowojorskiej scenie downtown w latach 90. jako keyboardzista i zdobywał bardzo różnorodne doświadczenia. Największy rozgłos przyniosła mu współpraca z kręgiem skupionym wokół Tzadika. Ostatnio jest dyżurnym realizatorem asystującym w kolejnych, niezliczonych przedsięwzięciach Zorna. Nagrał też czwarty, a drugi dla Tzadika, album solowy. Koktajl różności. Potężnie ciężki i mroczny dub, rozjaśniany bliskowschodnimi akcentami, ale też doładowywany nieomal death metalową masywnością brzmienia. Bardzo abstrakcyjne i psychodeliczne pejzaże dźwiękowe – coś w rodzaju roots dubowego chill outu? – splatające puls reggae z żydowskimi pieśniami i retro samplami. Wreszcie patetyczne ballady, acz z ironicznym kontrapunktem, a nawet osobliwa próbka przeniesienia żydowskiego folku w hip hop\'owy kontekst. Bogactwo pomysłów oszałamia – wydaje się, że niewiele brakuje, ale jednak brakuje, by było z tego kolejne arcydziełko nowojorskiej postmoderny. Już chyba nie te czasy. Klasa dubowej produkcji, autoironiczny dystans i surrealistyczna wyobraźnia są jednak imponujące i skłaniają, iż powinniśmy z uwagą wypatrywać dalszych poczynań. Póki co, \"Breadcrumb Sins\" cieszą i intrygują jak przechadzka po dziwacznym labiryncie skonstruowanym przez prawdziwego magika.
Rafał Księżyk (Aktivist / Antena Krzyku)
recenzja z pisma Audio/Video:
Oto pojawił się muzyk, który ma szansę zdetronizować Laswella. Nowa płyta to blisko 50 minut muzyki klubowej spod znaku reggae-dub przełamanej orientalnym dziedzictwem Bliskiego Wschodu. Dub Safta nie jest miękki i kluchowaty, ale twardy jak walec, ostry i korzenny. Całość drga i wibruje wielością efektownych pomysłów, nie pozwalając słuchaczowi na znużenie.
ocena: posłuchaj koniecznie
Jamie\'s second CD for Tzadik is a cinematic exploration of dub, pop and club music filtered through his own very personal Jewish lens. Spacy DJ mixes, deep g....... more