Nie udało się to ani Franz Ferdinand, ani Coldplay czy Radiohead – tymczasem nikomu wcześniej nieznani nastolatkowie z Sheffield – Arctic Monkeys, swym debiutanckim singlem „I Bet You Look Good On The Dancefloor” trafili na sam szczyt brytyjskiej listy sprzedaży! Co więcej Monkeys byli na topie przez dwa tygodnie, zaś w czołowej 10-tce listy przez kolejnych pięć. Wiadomo, jak Brytyjczycy celebrują każdego, komu uda się osiągnąć „number one” – nic więc dziwnego, że Arctic Monkeys szybko uznano za kulturowy fenomen, i zaczęto nawet mówić o „głosie pokolenia”. Oczywiście w sukcesie grupy z Sheffield nie bez znaczenia był fakt, że Arctic Monkeys wydają w Domino – wytwórni osławionej sukcesem Franza Ferdinanda, to tłumaczy jednak zaledwie część histerii, jaka wybuchła wobec AM. Główna zasługa leży po stronie samego zespołu. AM nie stylizują się jak większość britpopowych gwiazd – wyglądają jak kumple z podwórka czy szkoły, Arctic Monkeys wciąż mieszkają z rodzicami, czerwienią się na sesjach zdjęciowych, przebojowego singla grają na początku każdego koncertu, żeby „hit” mieć jak najszybciej z głowy, bez skrępowania opowiadają o babci narzekającej na późne powroty wnuczka do domu. Pomimo tego, to Alex Turner – a nie Pete Doherty z Babyshambles czy Alex Kapranos z Franz Ferdinand – trafił na pierwsze miejsce dorocznej „cool list” magazynu „New musical Express’, które uznało go za największy literacki talent od czasów Morrissey’a. Co istotne bowiem – AM, pomimo młodego wieku mają sporo ciekawego do powiedzenia – ich socjologiczne obserwacje, rejestrowane „na gorąco” sceny z życia brytolskiej młodzieży są zaskakująco trafne i przejmujące. No i do tego – nie mniej ważne!– oni naprawdę solidnie grają! „I Bet…” to potężny garażowy hicior, z refrenem, który trudno wybić z g....... more