Info dystrybutora:
Drugi album zespołu z Brighton, który założył 31-letni dziś wokalista i gitarzysta Eamon Hamilton – były klawiszowiec British Sea Power - wraz dwójką braci White z formacji Electric Soft Parade (niegdyś mianowanej do nagrody Mercury) i basistą Markiem Beatty, z lokalnej grupy Tenderfoot. „Beatific Visions” powstał w Nashville, w studiu House of David, które należy do Davida Briggsa – niegdyś pianisty Elvisa Presleya.
The Brakes nienawidzą muzycznego gadulstwa. Grają krótko i treściwie, tak jak zalecali ideolodzy punk rocka przed 30 laty. Ale punkrockowym zespołem bywają tylko chwilami, jak w utworach „Hold Me In The River”, żartobliwym „Porcupine Or Pineapple” czy „Cease And Desist”. Ich muzyczna oferta jest o wiele bardziej bogata, bowiem składają się na nią także kawałki country, jak „If I Should Die Tonight” czy pełna uroku – ale i złośliwości - ballada „Mobile Communication”, trochę stylizacji na gitarowy rock lat 70. („Beatific Visions”), a nawet coś z protopunkowych wykonawców lat 60. („Spring Chicken”). Hamilton nie odżegnuje się od tych wpływów. „Im dłużej gramy, tym bardziej wydaje mi się, że jesteśmy takim oldschoolowym zespołem” - mówi z lekką dozą przewrotności, bo The Brakes nie stronią od pewnego eksperymentowania z formą i brzmieniem, czego przykładem może być „No Return”. I dodaje: „Być może dlatego nie mieliśmy problemów z porozumiewaniem się z ludźmi w Nashville. Tam się kocha tradycję, a z Davidem [Briggsem] wspaniale nam się rozmawiało. Zwłaszcza kiedy nam opowiadał o trasie Tonny’ego Roe z Beatlesami po Wielkiej Brytanii na początku lat 60.”