Grać na ludowych instrumentach i śpiewać w sposób możliwie bliski temu, jak robiło się to dawno, dawno temu, Kaja i Janusz Prusinowscy przez lata uczyli się od wiejskich muzykantów. Dziś sami są mistrzami, z ogromnym - liczonym nagraniami, koncertami i nagrodami - dorobkiem. I równie ogromnym wpływem na wszystkich, którzy pragną, by muzyczna tradycja nigdy nie stała się przeszłością, a była żywą częścią przyszłości.
Dwupłytowy album „Cztery domy słońca. Zima i Wiosna” to prawdopodobnie ich najważniejsze dzieło: skierowane do publiczności największej, najwdzięczniejszej i… najmłodszej. No i zrealizowane z udziałem śpiewaków i muzykantów, którzy dorosłość mają jeszcze przed sobą, więc wspólne tworzenie traktują nie jako pracę, a wyłącznie jako pasję. To dzięki nim dawne (bo przecież nie „stare”!) melodie i słowa pulsują fantazją, zabawą i radością.
Mówią Kaja i Janusz Prusinowscy: „Dawno temu nasi pradziadowie nie wiedzieli, że Ziemia to trzecia planeta Układu Słonecznego, a Słońce jest ogromną gwiazdą, wokół której krążą planety, jak miliardy innych planet wokół innych słońc. Zauważali jednak jego wpływ na życie. To ono świeciło i ogrzewało, dawało siłę roślinom, zwierzętom i ludziom. W Polsce przez stulecia, niczym najpiękniejsze kwiaty w słonecznym ogrodzie, wyrastały unikalne tradycje muzyczne i obyczaje, o których chcemy opowiedzieć.”
Najważniejszy jest tu, oczywiście, spontaniczny i radosny śpiew. Ale Kaja i Janusz oraz ich liczni przyjaciele - dorośli i dziecięcy - zaprezentowali też paletę instrumentów lepiej i gorzej znanych, które opisali tak:
W te się dmie lub dmucha: ligawa, szałamaja, klarnety, flety, saksofon, trąbka, gemshorn, fujarka, organki i gliniane ptaszki.
Te mają struny: skrzypce, basetla, kontrabas, lira korbowa, kannel, cymbały, gitara i mandolina.
W te się stuka i uderza: baraban, bębenek obręczowy, werbel, drewniane st....... more