"Who Let The Dogs Out" to długo oczekiwany debiut jednej z najzabawniejszych i najbardziej bezkompromisowych kapel z UK, który ukazał się nakładem wytwórni City Slang. To płyta, która nie bierze jeńców, wchodzi "z buta" wytykając całą listę problemów społecznych, będąc surową esencją gniewu, energii i charyzmy duetu Lambrini Girls. Phoebe Lunny (wokal/gitara) i Lilly Macieira (bas) zebrały całe zło współczesnego świata, wrzuciły do butelki i porządnie nią wstrząsnęły!
"Who Let The Dogs Out" został napisany w dwóch krótkich zrywach na wsi w Oxfordzie, nagrany z Danielem Foxem z Gilla Band i zmiksowany przez Setha Manchestera (Mdou Moctar / Battles / Model/Actriz). Podstawy albumu powstały podczas pierwszej sesji, w której Phoebe i Lilly weszły w pewną rutynę: pobudka, bieganie, pisanie do 19:00, wspólne gotowanie i kolacja, a potem sen – i tak codziennie. Druga sesja była, delikatnie mówiąc, bardziej chaotyczna. „Miałyśmy coś około 48 piw, butelkę wódki, sześć butelek wina, dwie butelki Lambrini, rum i tequilę...” – wspomina Phoebe. „Podczas pierwszej sesji skończył nam się alkohol, co jest oczywiście niedopuszczalne, więc przed drugą zrobiłyśmy duże zakupy i uzupełniłyśmy zapasy. Jakimś cudem udało nam się to wszystko wypić w tydzień”.
„Pamiętacie, jak Fleetwood Mac prawie zadedykowali Rumours swojemu dilerowi kokainy? Myślę, że powinnyśmy zadedykować ten album całemu alkoholowi, który kupiłyśmy w Tesco” – dodaje śmiejąc się.
Efekt końcowy jest surowy, instynktowny i prosto z trzewi. Przeplata energetyczny garage punk, brudny grunge, dysonansowy post-punk i noise rock. Ciężki, przesterowany bas i gęste rytmy żywej perkusji łączą się z hałaśliwymi i jazgotliwymi gitarami, przez które przedziera się Phoebe ze swoim kąśliwym wokalem, bezczelnie wykrzykując swoje pretensje do otaczającego ją świata i złośliwe uwagi pod....... more