Andy Brown - keyboards
Michael Faeth - drums & cymbals
Rex Ritter - guitar & vocals
Dawn Smithson - bass & vocals
Rafał Księżyk (Plastik 3/99):
"JESSAMINE, jeden ze sztandarowych zespołów Kranky, zmienia się wyraźnie z płyty na płytę, w każdym wcieleniu dostarczają tej samej satysfakcji. Zaczynali od rozimprowizowanego, kosmicznego trans rocka w duchu HAWKWIND. W drugim albumie "Long Arm Of Confidence" brzmiał tak, jakby to SONIC YOUTH, ze swym rozwichrzonym psycho noisem znalazł się w centrum krautrocka początku lat 70. Najnowsza produkcja wygładza brzmienie i uspokaja młodzieńcze niepokoje grupy. To w zasadzie zgrabne, eksponujące wokale i senne melodie piosenki pławiące się w psychodelicznej aurze brzmieniowej, JESSAMINE nie zatracił jednak transowej motoryki, wciąż kąsa podskórną drapieżnością rozstrojonych analogowych syntezatorów. Stał się po prostu bardziej miękki, soczysty, plastyczny, zmysłowy. JESSAMINE stają się konkurencją dla STEREOLAB.
85%
Rafał Księżyk "Kosmos przez pryzmat chaosu" (Brum 2/99):
"(...) Kolejnym głośnym zespołem z Kranky jest kwintet z Ohio - Jessamine. Ich debiut "Jessamine" z 1995 roku prezentował na pozycji drapieżnego, rozimprowizowanego space rocka a'la Hawkwind. Wspaniały oniryczny "The Long Arm Of Confidence" (1996) brzmi, jakby to grali Sonic Youth zabłąkani w Niemczech początku lat 70., zastąpiwszy jedną ze swych gitar jeszcze bardziej dziko rozwichrzonym analogowym syntezatorem. Sublimacja muzyki Jessamine trwa nadal. Trzeci ubiegłoroczny album "Don't Stay Too Long" zamyka ich doświadczenia w formule uroczych piosenek.
Info ze strony www.brainwashed.com/kranky:
"From the initial warmth of the Wurlitzer electric piano, Don't Stay Too Long announces that Jessamine have distilled their experimental sounds into song craft, creating a low-flying, groove-oriented record, with a soulful emphasis on the vocals. Clocking in at a concise 40 minute, the band have linked the instrumental forays of The Long Arm,... to the melodic invention of their singles. ".