Boy Omega to kolejna skandynawska propozycja wytwórni Glitterhouse. Skandynawia stanowi pewną enklawę na europejskiej scenie muzycznej, nie tylko pod względem dystrybucyjnym, ale także stylistyzcnym i jakościowym. O wielu artystach popularnych w Szwecji, Norwegii, Finlandii czy w Danii nie wiemy w Europie nic, dopiero gdy takie wytwórnie jak Glitterhouse, zwracają na nich uwagę, nam również otwierają się oczy. tak było z Midnight Choir, White Birch czy Washington. Eksplorując tamtejszą sceną Glitterhouse sięgnął tym razem po nowy, czwarty już album szwedzkiego songwritera Martina Gustafssona. Dwie poprzednie płyty Boy Omega ("The Black Tango" i "The Grey Rainbow") zebrały świetne recenzje w prasie nie tylko skandynawskiej, warto się więc zainteresować tymi delikatnymi, świeżymi piosenkami.
Martin Gustaffson miał zostać piłkarzem, ale zamiast strzelać bramki, tworzy ciepłe, pełne serca piosenki, nagrane analogowo (!) z delikatnymi pasażami smyczkowymi, masą akustycznych instrumentów.
Niemieckie pismo muzyczne "Spex" tak pisalo o tej płycie:
"W Szwecji wszystko jest lepsze, tak się mówi (...) Boy omega to kolejny bohater, który potwierdza tą teorię"
Info wydawcy:
Martin’s voice is the hook. In the past, reviewers have mentioned it alongside Robert Smith (The Cure), Elliott Smith, Win Butler (Arcade Fire), Conor Oberst (Bright Eyes), Will Oldham, Sam Beam (Iron & Wine), Kristofer Åström (Fireside/Hidden Truck) etc. So even if it may be reminiscent of many, it’s without a doubt uniquely his own.
Besides from recording “Hope...”, releasing two albums, a tour-cd (feat. 15 rare tracks and covers), two singles, the split cd “If we were oceans” (w/ Kristofer Åström, Racingpaperplanes and Two Times The Trauma) and appearing on the Magnetic Fields tribute cd “Our love is meaningless”, Boy Omega also managed to play more than 60 shows in 2006. Germ....... więcej |