Nastka Bernad (4), Zosia Bernad (4), Jagoda Kaczorek (4), Ola Kozieł (4),Ola Łoś (4), Antek Skolias (4), Zuzia Skolias (4), Paweł Wesołowski (4)
Olga Chojak (29), Ewa Grochowska (14), Maja Kruk (13), Klaudia Niemkiewicz (14,15,20,23), Justyna Piernik (25, 27), Anna Pietrzkiewcz (3, 12), Katarzyna Staniszewska (12, 13, 14, 15, 22), Anna Szafranowska (1, 2, 3), Agnieszka Szokaluk (3, 14, 15), Zofia Szyrajew (1, 2, 12, 13, 18), Marta Urban (3,12, 13, 17) Maciej Eder (5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 19, 24), Piotr Mikołajczyk (5, 6, 7, 8, 9, 10, 11), Paweł Zając (24), Maciej Żurek (5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 16, 21, 24, 26, 28)
Prowadzenie zespołu: Jan Bernad i Monika Mamińska
Kultura tradycyjna postrzegana jest dziś najczęściej przez pryzmat licznych stereotypów i uprzedzeń, panuje przy tym powszechne przekonanie, że polski folklor pieśniowy jest mało zróżnicowany, nieciekawy, a zarazem ubogi. Tymczasem przy bliższym spojrzeniu okazuje się, że sytuacja jest wręcz odwrotna, mamy do czynienia z trudnym do ogarnięcia bogactwem tych pieśni, tak pod względem ich liczby, jak i różnorodności.
Najbardziej zaś zdumiewa fakt, że ta sama pieśń często występuje nie w jednym, ale w kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu wariantach. Zdarza się, że każda wieś, czasem nawet każdy wykonawca śpiewa swój własny wariant. Wobec takiej różnorodności człowiek wychowany w kulturze pisma staje zupełnie bezradny: który z wariantów stanowi tę właściwą, najlepszą, "oryginalną" wersję? Odpowiedź brzmi: żaden i wszystkie. Każdy wariant jest równie prawdziwy, jako że w każdym zapisana jest jakaś cząstka człowieka, który pieśń wykonywał, a potem przekazał ją swoim dzieciom i wnukom. Na tym polega istota przekazu bezpośredniego, ustnego, w którym od samej pieśni może nawet ważniejsze jest to, że wraz z nią śpiewak przekazuje następnym pokoleniom swoją osobowość i swoją wizję świata. Śpiewacy ludowi nie znają zapisu nutowego, co jednak nie świadczy o ich muzycznej niewiedzy. Oni nie potrzebują nut - mają pamięć. Jest jednak przekaz bezpośredni z jednego powodu wielce ułomny: przerwanie ciągłości powoduje bezpowrotne i nieodwracalne obumarcie tradycji.
Coś takiego właśnie dzieje się dziś, na naszych oczach. Odchodzą najstarsi śpiewacy, a wraz z nimi odchodzą ich pieśni, których nie ma komu przekazać. Odchodzi cały ich świat. Jakąś jego część, okruchy zaledwie, można uratować nagrywając pieśni, gromadząc opowieści, spisując rozmowy. Ale to tak jakby zrobić fotografię, która co prawda zarejestruje wszystkie, najdrobniejsze nawet szczegóły, lecz nigdy nie odda ruchu, życia. Inną możliwością ocalenia tego odchodzącego świata może być próba ponowneg....... więcej