Formacja zdobyła sobie uznanie wyśmienitą fuzją post rocka, jazzu i elektroniki. Tytuł najnowszej płyty „Aelita” zainspirowany został powieścią Tołstoja dotyczącą pierwszej radzieckiej wyprawy na Marsa. To doskonale obrazuje charakter albumu, najbardziej ilustracyjnego z dotychczasowych dokonań grupy. Nagrany głównie za pomocą akustycznych instrumentów album niesie ze sobą głównie niepokojącą, smutną aurę. Doskonała płyta na jesień i zimę. Mistrzowskie dozowanie napięcia i przejmująca melancholia tych nagrań stanowią wyzwanie dla słuchacza, ale warto im sprostać.
Wybitne dzieło Tied And Tickled Trio i jedna z najważniejszych około jazzowych płyt 2007 roku!!