Drugi długogrający album tej trójmiejskiej formacji. Blindead powstało w 1999 roku z inicjatywy Michała Zimorskiego i Mateusza Śmierzchalskiego (ex-BEHEMOTH). Grupa porusza się w stylistyce post-metalowej spod znaku NEUROSIS i ISIS. Jej rozbudowane kompozycje w oryginalny sposób łączą w sobie monumentalność z delikatnością sprawiając, że zespół wyraźnie odróżnia się od innych polskich ekstremalnych formacji. W zeszłym roku Blindead wzieli udział we wspólnej trasie z ANTIGAMA (Relapse Records) i NYIA (Feto Records), a w tym grali z THE OCEAN (Metal Blade), THEMA ELEVEN (Insane Society) oraz supportowali m.in. CULT OF LUNA (Earache Records) na obu koncertach w Polsce. Absolutny fenomen polskiej sceny ciężkiego grania, trójmiejska formacja BLINDEAD powraca z drugim, szalenie dojrzałym krążkiem "Autoscopia: Murder In Phazes". Albumem, który bez wątpienia może być stawiany w jednym rzędzie z "Panopticon" czy "The Eye of Every Storm". Wielce intrygujący tytuł nowej płyty perfekcyjnie oddaje charakter muzyki i idealnie wpasowuje się w atmosferę panującą na albumie. Chaos i obłęd wyłaniający się początkowo ze złowieszczych dźwięków "Autoscopii" tylko pozornie sprawia wrażenie nieładu i mentalnego bałaganu. Tak naprawdę w tym szaleństwie jest przerażająco piękna metoda, zaszyfrowana w siedmiu chirurgicznie dopracowanych utworach, które miażdżą swoim ciężarem i przytłaczają doskonałością wykonania. W natłoku grup parających się tą jakże ostatnio modną odmianą ciężkiej muzyki, BLINDEAD jest wyalienowanym tworem, którego mordercza sztuka wybija się wysoko ponad przeciętność klonów NEUROSIS czy ISIS. "Autoscopia" nie powstała ani w Kalifornii ani w Nowej Anglii, tylko w środkowej Europie i pewnie dlatego jest w stanie dumnie konkurować z osławionymi Amerykanami. To post-metal XXI wieku. To muzyka, która nie pozostawia żadnych złudzeń co do swojego dobitnego przekazu. To sztuka przerażająca w swoim pięknie. 2008 rok miał niepodzielnie należeć do CULT OF LUNA i ich "Eternal K....... więcej