Requiem to utrzymana w konwencji coraz popularniejszej ostatnio "ścieżki dźwiękowej do nieistniejącego filmu" pierwsza solowa płyta weterana grindcore, absolutnego mistrza brutalnych brzmień - SCOTTA HULLA - na co dzień pełniącego zaszczytne role gitarzysty formacji PIG DESTROYER oraz AGORAPHOBIC NOSEBLEED, w przeszłości współpracującego również z legendarnymi pionierami z ANAL CUNT. "Requiem" to nieco melancholijna, przywracająca równowagę głęboko psychologiczna historia obracająca się w bardzo dobrze znanych z poprzednich dzieł muzyka rejonach patosu śmierci, życia z poczuciem winy oraz ponoszeniu konsekwencji swoich czynów.
Same kompozycje zaś znacząco odbiegają od dotychczasowej, ekstremalnej twórczości muzyka i powstały pod widocznym wpływem włoskich kompozytorów, którzy trzy dekady temu z powodzeniem pisali ścieżki dźwiękowe do filmu spod znaku Giallo (m.in. ENNIO MORICONE i BRUNO NICOLAI) czy też ówczesnych krautrockowych składów pokroju POPOL VUH. Swego czasu HULL powiedział, że podczas komponowania dość mocno zafascynowany był filmami z podkreślonym wszechobecnym poczuciem strachu i izolacji jednostki oraz halucynogenną, tajemniczą atmosferą tak dobrze ukazaną w obrazach pokroju "Lśnienia", "Aguirre" czy "Truposza", a "Requiem" miało być próbą chociaż cząstkowego oddania tego klimatycznego misterium w muzyce. Zdecydowanie mu się udało. Jeśli jesteś fanem Ennia Morricone, a ostatnią, soundtrackową pozycję Mike’a Pattona znasz już na pamięć ta pozycja obowiązkowo musi znaleźć się w twojej płytotece !!!