Wychowana na jazzie amerykańska wokalistka Amana Melome (jej babcia śpiewała jazz, a dziadek grał w zespole Duke'a Ellingtona), sama tworzy dziś dużo bardziej nowoczesną, elektroniczno-taneczną muzykę, przesiąkniętą soulem, funkiem i disco, ale nie stroniąca od (electro-) house'owych czy broken-beatowych rytmów.
Jej debiutancki album „Indigo Red" , wyprodukowany przez, Saviero „Sage'a" Principiniego, brzmi niezwykle oryginalnie i świeżo i z pewnością przypadnie do gustu zarówno fanom czarnych gatunków muzycznych, jak wielbicielom parkietowego hedonizmu.