Jeśli kogoś nudzi już Interpol i Coldplay, powinien sięgnąć po The Stills. Kanadyjczycy – ze swoją post-nowofalowo, indie-liryczną ekspresją są u progu wielkiej światowej kariery i można obstawiać, że z krążkiem „Oceans Will Rise” nadszedł ich czas.
Tym bardziej, ze zespół – jeszcze przed premierą - zyskał promocyjne wsparcie najbardziej opiniotwórczych rockowego mediów za Oceanem a także MTV2. Nowy krążek Kanadyjczyków to też odejście od post-punkowego mroku w stronę bardziej popowego brzmienia – pomiędzy wczesnym U2, The Cure a Davidem Bowie circa Ziggy Stardust. O rosnącym potencjale grupy niech świadczy fakt, że jeszcze niedawno supportowali na trasie Kings Of Leon, dziś – na wspólne koncerty zaprosił ich sam Paul McCartney.