Jedna z najlepszych punky-taneczono-popowych premier ostatnich miesięcy. Prosto z coraz bardziej modnej sceny w Baltimore, The Death Set dostarczają dawkę adrenaliny porównywalną z tą jaką przed laty wstrzyknęli nam Beastie Boys na „Check Your Head”. The Death Set też mają hardcore’owe korzenie a na koncie koncerty z kultuwymi undegroundowymi skłądami The Lighting Bolt i Ponytail. I podobnie jak Beasties postawę „fuck you too” potrafią przełożyć na rozwydrzoną zabawę. Tyle, że są jakieś 20 lat młodsi. Przyszłość należy do nich.