Obecny skład zespołu to:
Natalia Fiedorczuk - vocals, keyboard
Iza Budzichowska - vocals
Agata Klonecka - drums
Mariusz Giś - guitar
Wojciech Augustyniak - guitar
Michał Kozłowski - bass
Masteringiem płyty zajął się Michał Jacaszek.
Polska młodzież śpiewa angielskie piosenki - tę lansowaną przez sporą część rodzimych kapel tendencję podtrzymuje również poznańska grupa Orchid, której debiutancki album "Driving with a hand brake on" ukaże się nakładem oficyny Locco, sublabelu Gusstaff Records. Czym jednak twórczość poznaniaków różni się od tego, co proponuje nam większość rodzimych formacji indie? Bezpretensjonalność, przebojowość i twórcze podejście do struktury popowej piosenki - to najważniejsze cechy muzyki Orchid.
Utwory Orchid gatunkowo rozpinają się pomiędzy wszelkimi odmianami gitarowego popu, szczególny nacisk kładąc na avant spod znaku Stereolab oraz St.Etienne. Tym niemniej pasja muzyków do swobodnego dekonstruowania charakterystycznych dla tego schematu gatunków pozwala znaleźć w ich twórczości inspiracje przedstawicielami sceny eksperymentalnego indie, takimi jak Menomena czy Broadcast.
Debiutancki album Orchid to dwanaście chwytliwych piosenek, z których każda ma szanse zostać radiowym przebojem. Nie stawia to jednak muzyków w jednym rzędzie z medialnymi gwiazdkami jednego sezonu. Ich muzyka to pop dla otwartych głów, z której pozornie prostej konstrukcji są w stanie wyłowić znacznie więcej niż tylko nośne zwrotki i harmonijnie dopasowane refreny które, notabene, w przypadku Orchid potrafią ciągnąć się za nami przez długie dni.
Istotnym elementem płyty jest wokalistka – Natalia Fiedorczuk, która udziela się równolegle w reaktywowanym Happy Pills oraz solowym projekcie Nathalie And The Lorens, jako gość wokalny występuje również na najnowszej płycie genueńskiej grupy Port-Royal (znanej m.in. z Off Festiwalu 2007). Przy zdyscyplinowanym graniu sekcji rytmicznej, rozedrganej gitarze i klawiszach jej głos wybija się na pierwszy plan. Orchid prezentuje muzykę bez zadęcia, bez pozy, najprościej powiedzieć – wyluzowaną i bez obciążeń gatunkowych. Nic tu nie brzmi tak jak „musi” a jednocześnie nic nie jest przypadkowe....... więcej