Pięć zupełnie nowych utworów grupy z Atlanty, która w ciągu ledwie kilku miesięcy - od ukazania się dwupłytowego albumu „Microcastles" - stała się jednym z bardziej liczących się graczy na indierockowej scenie.
Zespół kierowany przez szokująco długiego Bradforda Coxa (efekt genetycznej choroby zwanej syndromem Marfana) dowiódł, już choćby znakomitym albumem „Microcastles" (2008), że na indierockowej scenie wciąż jest miejsce dla oryginałów i eksperymentatorów, że nie cały ten świat uległ uniformizacji i komercjalizacji. EP „Rainwater Cassette Exchange" przynosi pięć całkiem nowych utworów (to nie są żadne odrzuty z sesji „Microcastles!!!) nagranych w lutym tego roku przez producenta Nicolasa Verhesa w studiu Rare Book Rooms na nowojorskim Brooklynie. Stanowią te utwory jakby zaginione ogniwo, łączące pop-rock z lat 60. z brytyjskim shoegazing'em lat 80., amerykańskimi noise'nikami od Sonic Youth po Pavement i całkiem już współczesnymi avant-rockersami. Słodko-gorzkie harmonie wokalne tytułowego utworu, czy jakby opatrzone jakimś drobnym elementem lennonowskim wokalne modulacje „Famous Last Words", albo rozlewność melodyczna „Circulation" w rzeczy samej wystawiają doskonałe świadectwo Deerhunter jako nie stroniącym od innowacji kontynuatorom wielkiej tradycji rockowej.