Kiedy młoda Ana Moura podśpiewywała piosenki z różnego repertuaru jej mama zwykła powtarzać: „To w Fado twój głos lśli najbardziej”...
Mieszkająca w Coruche i dorastająca w rodzinie o silnych tradycjach muzycznych nie mogła zostać niezauważona. Jako nastolatka, jak zazwyczaj w tym wieku, kierowała swe muzyczne pasje całkiem daleko od Fado. Początkowo to rock i pop pochłonęły jej zainteresowania i przygody. W Carcavelos, gdzie żyła, została zaproszona do śpiewania w rockowo – popowym zespole Sexto Sentido. Później Ana, za prośbami wielu portugalskich gitarzystów zaczęła śpiewać w kilku domach Fado. Podczas jednej z tych sesji Anę usłyszała Maria da Fé (bardzo popularna portugalska śpiewaczka Fado) i otworzyła dla niej drzwi do swojego Sr. Vinho, jednego z czołowych domów Fado w Lizbonie. To był początek wszystkiego.
Dom Fado kierowany przez Maria da Fé’s stał się dla Any Moury nie tylko miejscem, gdzie śpiewała ale także szkołą. Właśnie tam Ana poznała swego muzycznego współpracownika Jorge Fernando, śpiewaka, producenta i muzycznego pisarza. Ta wczesna partnerska relacja trwa do dzisiaj. W 2003r powstał pierwszy album Any Guarda-me a Vida na Mão – pierwszy krok w stronę wspaniałej kariery, uchwycony przez mile zaskoczonych krytyków i publiczność. Jedna z piosenek “Sou do Fado sou fadista” stała się popularnym standardem. Takiego głosu nie słyszało się od dawna. Artystka zaczęła koncertować poza granicami Portugalii.
Kolejny rok również wypełniony był sukcesami. Jej nowy album (2004r) był konceptualną przygodą – podwójnym CD podzielonym na tradycyjne Fado (Dentro de casa) i nowe kompozycje powstające dookoła Fado (À porta do fado). Aby wzmocnić to przedsięwzięcie Ana zaprosiła różnorodnych muzyków i autorów piosenek takich jak Tozé Brito, Tiago Bettencourt czy Miguel Guedes (Blind Zero). W Danii sukces zaprowadził ją do nominacji do Edison (duński odpowiednik G....... więcej