muzycy:
On Tracks 1-7:
Yusef Lateef, Tenor Sax, Flute & Oboe
Lonnie Hillyer, Trumpet (Out On 1)
Hugh Lawson, Piano
Herman Wright, Bass
Frank Gant, Drums
Englewood Cliffs, New Jersey, October 16, 1959.
On Track 8:
Yusef Lateef, Tenor Sax
Wilbur Harden, Flugelhorn
Hugh Lawson, Piano
Ernie Farrow, Bass
Oliver Jackson, Drums
Hackensack, New Jersey, October 11, 1957.
JazzAbout.pl
Yusef Lateef to mistrz saksofonu tenorowego i fletu, także kompozytor, który w ciągu długiej kariery poszerzał ramy muzyki jazzowej, choć sam nigdy nie przywiązywał wagi do tego, jakim terminem określa się jego muzykę.
Od lat 50. uważany był za muzyka bardzo otwartego, jako jeden z pierwszych szukał inspiracji w folklorze różnych regionów na świecie. Szukając nowych środków wyrazu, rozszerzał swe instrumentarium o nietypowe dla jazzu: obój, jego egzotyczną odmianę shanai, shofar, arghul, sarewa, koto czy argol (rodzaj klarnetu).
To szczególne wydawnictwo zawierające dwie winylowe płyty 'Cry! Tender' z 1959. i 'Lost In Sound' z 1961., przenosi nas w czasy, gdy jazz był muzyką prawdziwych twórców, obdarzonych wielką wyobraźnią, siłą osobowości i konsekwencją działania.
'Cry! Tender' to pozycja kanoniczna dla jazzu o folkowym kolorycie, nie przez przypadek Lateef przez pewien czas był obok Johna Coltrane'a jednym z filarów legendarnej wytwórni IMPULSE.
Bez tej płyty prawdopodobnie trudniej byłoby podążać tą drogą, którą wybrali Don Cherry, Ed Blackwell a później Paul McCandless i Charles Lloyd, który własnie dzięki Lateefowi sięgnął po tybetański obój, na którym grał m.in. na 'Canto' czy chiński obój na 'All My Relations'.
Płytę rozpoczyna kompozycja 'Sea Breeze' autorstwa Hoffmana-Manninga nagrana w kwartecie, na której Yusef Lateef niespiesznie snuje swą opowieść używając oboju, dyskretna praca sekcji i fortepianu doskonale sekunduje liderowi.
Kolejny 'Dopolous' Lateefa rozpoczyna Herman Wright grając smyczkiem na kontrabasie, po chwili mamy już sekcję, Lateefa tym razem na flecie i Hugh Lawsona na fortepianie. To prawdziwa jazzowa poezja, wysmakowana, nasycona nostalgią.
Dalej tytułowa 'Cry! Tender' Lateefa i ponownie obój w roli głównej, melancholijne, śpiewne i dość przenikliwe brzmienie zapada w pamięć. W drugiej części Lateef 'przesiada się' na saksofon tenorowy by w....... więcej