Pochodzący z Detroit muzyk, fotograf i projektant Jimmy Edgar jest jak krnąbrne, obdarzone nadzwyczajnym wyczuciem futurystycznego funku dziecko hasające po kosmicznym parkiecie. Podczas gdy jego rówieśnicy martwili się o oceny w szkole, Edgar kręcił się w lokalnym środowisku DJ'ów i programował bity, które tylko z pozoru przypominają muzykę taneczną a tak naprawdę służą - jak twierdzi sam zainteresowany - komunikacji międzyplanetarnej.
W muzyce tego "designera dancefloor'u" słychać wpływy wszystkich tych nurtów, które osławiły jego rodzinne Detroit. To elektro skomponowane na modłę r’n’b z wyraźnym wpływem soulu, funku a nawet hip-hopu. Ten unikalny koktajl Edgar tworzy każdorazowo w trakcie swojego występu na żywo, każdy jego live act to pełen wibrującej energii i pobudzający do tańca popis.
Edgara nie przypadkiem nazywa się złotym dzieckiem współczesnej elektroniki, już w wieku 18 lat podpisał kontrakt z wytwórnią Warp Records – wydał dla niej świetnie przyjętą płytę "Color Strip". Drugi album artysty zatytułowany "XXX" ukazał się w 2010 roku nakładem !K7. Jeden z polskich recenzentów płyty napisał, że Edgar “z alfonsa stał się kochankiem”,