Nareszcie! Po ponad ośmiu latach czekania legenda thrash metalu, jedna czwarta wielkiej czwórki gatunku, powraca z nowym materiałem studyjnym. Do tego w Anthrax znów śpiewa jedyny w swoim rodzaju Joey Belladonna.
Sporo zakrętów Anthrax musiał pokonać, aby album "Worship Music" ujrzał światło dzienne. Najpierw nagrano kompozycje z Danem Nelsonem. Następnie wyrzucono go z zespołu, całość skasowano, dogadano się z Joeyem i zaczęto nagrania od nowa. Belladonna nagrywał z Anthrax po raz pierwszy od krążka "Persistence Of Time" z 1990 roku! I potwierdziło się, że ze swoimi przyjaciółmi wypada najlepiej.
Anthrax przeżywa drugą młodość. W jego muzyce jest niesamowita moc i świeżość, jakby nagrywali ją 20-latkowie, a nie panowie zbliżający się powoli do 50. (za wyjątkiem Roba Caggiano, rzecz jasna). Całość promuje kawałek "Fight 'Em 'Till You Can't"