Głęboki i uduchowiony głos oraz wielka uroda sprawiają, że Yasmin Levy zachwyca publiczność na całym świecie.
Od początku swej kariery muzycznej Yasmin Levy łączyła tradycję ladino z tureckimi wpływami muzycznymi, które wiązały się twórczością jej ojca - Ytzhaka Levyego. Miłość do sefardyjskich pieśni przekazała jej matka - Kochava. Yasmin Levy eksperymentowała również z flamenco. Obecnie artystka powróciła do swych korzeni, jakim jest czysta tradycja ladino. Gra z najlepszymi muzykami z Iranu, Armenii, Grecji, Paragwaju, Izraela, Turcji oraz Hiszpanii. Już trzykrotnie była nominowana do BBC 3 World Music Awards. W marcu 2006 roku Yasmin otrzymała Nagrodę Anny Lindh za promowanie dialogu międzykulturowego.
Tygodnik Powszechny; 2008-07-01:
Andaluzyjskie flamenco, zmysłowy arabski trans i żydowskie lamentacje - a wszystko to na jednej płycie, w najlepszym z możliwych wykonaniu. Yasmin Levy, urodzona w Izraelu sefardyjska piękność, na swoim najnowszym albumie pomieściła 12 utworów, w których pobrzmiewa nieprzebrane bogactwo kultury iberyjskich Żydów. Pieśni śpiewane są w wymierającym języku ladino. Nic dziwnego: Levy jest córką jednego z czołowych odnowicieli sefardyjskiej kultury. Najbardziej zachwyca na tej płycie (nawet bardziej niż liryczne, jazzujące kompozycje autorstwa samej pieśniarki) tradycyjna muzyka ladino - szczególnie ta, w której czuć najwyraźniej rozmaite orientalne przyprawy: w "Si Veriash", w "Una Ora", "Odecha" czy tytułowym "Mano Suave". Tam właśnie kapryśna arabska czy turecka rytmika oraz charakterystyczne instrumentarium (darabuka, duduk czy oud) wyzwalają największe namiętności. W ostatnim z wymienionych utworów, wywodzącym się z tradycji beduińskiej, gościnnie zaśpiewała Natacha Atlas, wielka diva muzyki arabskiej. Levy wyznaje w podziękowaniach, że udział Natachy "to najpiękniejsze, co przydarzyło jej się przy okazji nagrywania tej płyty". Dwa czarodziejskie głosy o różnej barwie i głębi, choć o podobnym ....... więcej