książka lidera jazzowego projektu Trifonidis
... zbiór opowiadań, historyjek na faktach, refleksji, luźnych myśli, felietonów i jeden „chyba wiersz”:) Program, w którym pisałem policzył, że to około 120000 znaków ze spacjami. (czyli nie jakoś strasznie dużo) Język przystępny. Nie występują następujące wyrazy: prokrastynacja, kognitywistyka, indykatywny. Strony w książce są ponumerowane, białe a litery czarne i wyraźne. Szczegółowe informacje na temat zawartości i formy tego niezwykłego dzieła, znajdziecie już na samym jego początku. Książka mieści się w kieszeni w spodniach „bojówkach” i nie powoduje dyskomfortu podczas chodzenia i siadania. Umieszczając książkę na półce, proponuje wstawić ją między „Greków” i będzie spoko wyglądać. W moje książce nie ma nic o dinozaurach i meblach!
- Maciej Trifonidis
Wyrób książkopodobny, przypominający troszkę lasagne a troszkę bigos, ale pachnie truskawkami. Konsystencją przypomina sernik, ale taki z galaretką. Produkt może zawierać śladowe ilości sensu!
Składniki: infantylność 93%, czysta mądrość 1.3%, czysta głupota 4%, sens1%, inne składniki do 0.7%
Spożyć należy!
Produkt jest wprost idealny na wakacje, na wycieczkę, do łóżka, do parku, do wanny, do tramwaju, pociągu, autobusu, samolotu, do lasu, na wczasy, na randkę, na wagary, do trumny i w inne fajne miejsca...
Konsumując, proszę lekko przymrużyć oko.
o autorze:
Maciej Trifonidis-Bielawski (ur. 24.02 1974 w Warszawie)
Lubi grać na instrumentach, komponować muzykę, koncertować, realizować dźwięk w studio nagraniowym, lubi tworzyć coraz to nowe zespoły muzyczne i orkiestry, prowadzić wydawnictwo, lubi nagrywać płyty , lubi zajmować się sprawami organizacyjnymi, lubi pisać, czasem rysować, myśleć, grać w piłkę nożną, jeździć na nartach, rolkach, samochodem, pociągiem, lubi kobiety, piwo z kolegami, lubi odpoczywać, oglądać filmy....... więcej |