Album w całości wyprodukowany przez Peaches, gościnnie udzielają się m.in. Iggy Pop, Gonzales, Taylor Savvy i Mignon... "are the FATHERFUCKERS READY FOR THE MOTHERFUCKERS?"
Rafał Księżyk (Aktivist):
(...) naostrzejsza z wściekłych dziewczyn nowego elektro, nie wahająca się korzystać z prostackich riffów hardrocka, a przy tym inteligentnie przewrotna. Fantastycznie, choć karkołomnie, doprawiony disco punkowy smakołyk".
Rafał Księżyk (Antena Krzyku 2/2003):
Drugi album Kanadyjki jest bardziej minimalny i dosadny, pojawia się tu rapowa intonacja rozwija się szerszy wachlarz zmysłowości. Warto było, aby pojawiła się płyta pod tytułem zwalczającym praktykowany przez łysoli i dresiarzy stereotyp „motherfuckera”. To cytat z jednego z utworów - „Shake Yer Dix”, świetnej satyry na tani seksizm R&B. Taka jest Brzoskiwnka: najostrzejsza z wściekłych dziewczyn nowego elektro, nie wahająca się korzystać z prostackich riffów hardrocka, a przy tym inteligentnie przewrotna. Fantastycznie, choć karkołomnie, doprawiony disco punkowy smakołyk.