Po rewelacyjnym „936” okrzykniętym jednym z najważniejszych albumów 2011 roku PEAKING LIGHTS przedstawiają swoje najnowsze dzieło. Korzystając z dubowych pętli, lo-fi pogłosów i szumów duetowi po raz kolejny udaje się wyczarować małe arcydzieło. Ta nieśpieszna, „domowa” muzyka posiada idealnie wyważone proporcje i psychodelicznego ducha. Warto dać się ponieść fali dżwięków tworzonych przez Aarona i Indrę, małżeństwo tworzące PEAKING LIGHTS. Jeden z najlepszych tegorocznych albumów.