muzycy:
Hugo Rasmussen: bass
Kasper Tranberg: trumpet
Jakob Dinesen: tenor saxophone
Mads Hyhne: trombone
Heine Hansen: piano
Kresten Osgood: drums
Grywał z największymi jazzu. Teddy Wilson, Horace Parlan, Ralph Sutton, Kenny Drew, Oliver Nelson, Harry 'Sweet' Edison, Roy Eldridge, Wild Bill Davison, Benny Carter, Jesper Thilo, Al Grey, Betty Carter, Johnny Griffin, Coleman Hawkins, a ze współczesnych Lionel Loueke i Marc Ducret - to wszystko muzycy z którymi spotykał się na scenie. Wychwalał go Ben Webster a Dexter Gordon nazwał nawet "Copenheaven basistów". W naszej ojczyźnie nie jest bardzo znany - pozostaje w cieniu innego wspaniałego duńskiego basisty - Nielsa-Henninga Orsteda Pedersena. Rasmussen jako sideman nagrał ponad 800 albumów, ale wydał tylko kilka albumów jako lider, więc tym bardziej warto zwrócić uwagę na najnowszą propozycję właśnie wydaną nakładem słynnej oficyny STUNT/Sundance.
Muzycy w All Starz Hugo Rasmussena to bez wyjątku "młode lwy" duńskiego jazzu. Spokojnie mogliby być synami, a może nawet i wnukami tego urodzonego w 1941 roku basisty. Ale tej różnicy wieku nie słychać w nagraniu, jak i wtedy gdy stają obok siebie na scenie, chociaż szacunek jakim otaczają Rasmussena jest niemały. To trochę ich partner, a trochę muzyczny ojciec.
W tym zespole, każdy znakomicie wie, co robić i jaką rolę ma do spełnienia. Sam Hugo woli chwali każdego z muzycznych partnerów i to doskonałe porozumienie oraz wspaniałą atmosferę świetnie słychać w tym nagraniu. Muzyka tylko zyskuje przez to na lekkości i płynności.
Repertuar składa się głównie z klasycznych standardów - Hoagy Carmichaela "Stardust", Harold Arlen i "Somewhere Over The Rainbow", "Hey Lock" Mathew Gee (to hołd dla saksofonisty Eddie "Lockjaw" Davisa) i "Almost Like Being In Love" - Frederick Loewe'a. A wszystko cudownie zinterpretowane przed niewielką publicznością i wydane z niebywałą starannością z której słynie duński STUNT. Czego chcieć więcej?!"
autor: Józef Paprocki