multikulti.com:
Christian Lillinger's Grund po raz drugi. Po "First Reason" z 2008 roku przyszedł czas na "Second Reason".
O pierwszej płycie Lillingera dla Clean Feed Kaufmann / Landfermann / Lillinger "Grünen" recenzent jazzarium tak pisał
(. . .) Artyści tworzą muzykę na wielu poziomach. Najbardziej wyrazisty w tym zakresie wydaje się być Lillinger, czy to przez opukiwanie całego zestawu w wyśrubowanym tempie, pocieranie talerzy, piłowanie. Zdaje się, że muzyk jest jak maszyna, jak silnik, którego mógłby użyć Gino Robair, swoisty oscylator ustawiony w oparciu o zegar atomowy. Jest obecny nie tylko na płaszczyźnie perkusyjnej, chwyta za megafon, przy czym brzmi tak kolorowo, jakby na jego miejscu było kilku perkusistów. Posługuje się wszystkimi zdobyczami awangardowej perkusji w tradycji Hana Benninka, Paula Lovensa, Tony’ego Oxleya, Raymonda Strida, Dylana van Der Schyff, Günthera „Baby” Sommera i wielu innych. Stylistycznie nie jest zorientowany na jazz lub na jakikolwiek inny gatunek muzyczny. Zestaw perkusyjny, podobnie jak instrumenty pozostałych członków trio, można określić bardziej, jako źródło dźwięku, posługujące się tylko językiem jazzu, muzyki współczesnej, etnicznej i innej. (. . .)
W stosunku do debiutu "Second Reason" nie przynosi radykalnej zmiany, ten sam fundament rytmiczny (lider za perkusją i dwójka kontrabasistów - Jonas Westergaard i Robert Landfermann), na saksofonach jedna zmiana, Pierre Borel w miejsce Wanji Slavina, na fortepianie zmiana - zamiast nestora jazzowego fortepianu Joachima Kühna - Achim Kaufmann. Dodatkowo na płycie usłyszymy znanego w Polsce wibrafonistę Christophera Della.
Mamy zatem potężny fundament rytmiczny, dwa saksofony, fortepian i wibrafon, pokusa do ciężkiego grania (z gwałtownymi fajerwerkami i zespołowymi wybuchami) przy takim składzie jest pewnie ogromna, na szczęście Lillinger konsekwentnie kieruje współpracowników w inne rejony, nakłan....... więcej |